Podczas przeglądania ofert nieruchomości w gazetach czy Internecie często natknąć się możemy na takie, w których zadziwi nas wyjątkowo niska cena przy jednoczesnym naprawdę wysokim standardzie wyposażenia. Co ciekawe, często znaleźć tam można również wiele wbudowanych i przygotowanych do użytkowania mebli, co sprawia, że zaczynamy się zastanawiać, czy nie jest to jakiś przekręt. Najczęściej po przekopaniu tony książek ,przejrzeniu setek stron internetowych dowiadujemy się, że owa niewiarygodnie interesująca nas oferta to po prostu tbs, czyli nieruchomości Polskiego Towarzystwa Budowniczego. Oznacza to dla nas tyle, że wpłaca się ok. 30% wartości mieszkania i można tam mieszkać ale nie jest się jego właścicielem w pełnym tego słowa znaczeniu. Nie można tego mieszkania wynająć ani sprzedać dalej. Prawdą jednak jest , że obecnie coraz częściej można je wykupywać, nie zawsze jednak dotyczy to właśnie tego konkretnego mieszkania.